ABC łączenia kabli do pomp głębinowych.

kableWiększość profesjonalnych pomp głębinowych sprzedawanych jest bez kabla. Pewnie zastanawiasz się dlaczego? Dzięki temu cena wyjściowa jest najniższa, ale to nie jedyny powód. Najważniejszym powodem jest to, że w zależności na jaką głębokość montujemy pompę w studni i jak daleko mamy do zasilenia (gniazdka) musimy dobrać odpowiedni przekrój kabla.

Jeśli potrzebujemy do pompy tylko 10 metrów kabla, to możemy zamontować nasze 10 metrów o mniejszym przekroju Wtedy jego cena będzie niższa. Jednak kiedy potrzebujemy 50 m kabla, to aby silnik prawidłowo działał, musimy już podłączyć dużo grubszy kabel, który jest droższy.

Poza tym, mamy do wyboru różne rodzaje kabli, w różnych cenach. To daje nam możliwość samodzielnej decyzji, jaki kabel chcemy podłączyć. I jak dużo chcemy na niego wydać.

Możemy kupić kabel najtańszy, chińskiej produkcji. Jest to uzasadnione, bo np. mamy dużo piasku w studni i pompa starcza nam na 2 lata, to i kabla super jakości nie ma co kupować. Kabel taki kosztuje w granicach 6 zł za metr.

przewod-elektryczny-specjalny-kabel-do-pomp-glebinowych-4-zylowy

Możemy zdecydować się też na kabel polskiej produkcji. Ten rodzaj jest już znacznie lepszej jakości i wytrzymuje dużo dłużej. Kosztuje około 10 zł za metr (oczywiście cena zależy od grubości i ilości żył).

Możemy również zdecydować się na kabel szwedzki, niebieski, z atestem do wody pitnej, bo dbamy o swoje zdrowie a wodę będziemy używać również do celów spożywczych. Taki kabel jest najdroższy, ale zarazem najlepszy jakościowo i na pewno będzie nam służył najdłuższej.

kabel szwedzki

Warto w tym miejscu poruszyć kwestie hermetycznego łączenia kabla. Rzadko kiedy klient decyduje się na to samemu, być może dlatego, że nie jest to proste. Wystarczy minimalna nieszczelność i kropla wody przeciśnie się do środka kabla nawet po miesiącu od połączenia, zrobi się zwarcie i będą wyskakiwały bezpieczniki.

Lepiej łączenie kabla zostawić specjalistom, którzy dadzą gwarancję na połączenie. Dzięki temu nie ryzykujemy uszkodzeniem silnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *